08.16.07

Walka z piractwem

Opublikowany w IT, Linux, Społeczeństwo @ 9:19 am - autor: Voltaire

Taka myśl mi w głowie zaświtała:

Gdyby Microsoft i inne korporacje informatyczne naprawdę walczyły z piractwem komputerowym, odkąd się pojawiło, ludzie już dawno przerzuciliby się na Linuksa i otwarte oprogramowanie.

11 komentarzy »

  1. doodge powiedział/a,

    Całkiem możliwe. Ale mam wrażenie, że gdyby chcieli naprawdę walczyć z piractwem, to koszty tej walki znacznie przerosłyby dochody ze złapanych piratów.
    Zresztą mam wrażenie, że najwięcej strat przynoszą pirackie płyty audio i video. Oprogramowanie niekoniecznie jest aż tak bolesne… Szczególnie, że darmowych alternatyw jest już sporo (poza paroma wyjątkami)

  2. McBor powiedział/a,

    A co wiecej mogliby jeszcze zrobic ponad to, co robia, tak zeby sobie ymydżu jeszcze bardziej nie zachlapać? To taniec na linie, jakby za bardzo przesadzili, skutek byłby odwrotny, mieliby media i klientow przeciwko sobie. Najmniej rzecz dotyczy Microsoftu, bo linux nie jest de facto zadna alternatywa dla windows. Chyba tez coraz mniej dla Adobe, ktore opanowuje po kolei wazne dzialy oprogramowania, ostatnio webmastering (Macromedia).

  3. Voltaire powiedział/a,

    @McBor

    bo linux nie jest de facto zadna alternatywa dla windows

    Z satysfakcją mogę stwierdzić, że się mylisz:) Nie będę się rozpisywał, bo to zasługuje nawet na osobny artykuł. Jak będę dysponował czasem, to postaram się rzucić coś na blogaska ;)

  4. Surion E. powiedział/a,

    Zatem dlatego nie walczą…

  5. soltys powiedział/a,

    @McBor

    bo linux nie jest de facto żadna alternatywa dla windows

    True True

    Microsoft coś robi. Kontrole w firmach i system Windows Genuie Advantage czy jak to było

  6. Kub powiedział/a,

    Microsoft walczy bardziej “od góry” o swoją monopolistyczną pozycję w wielu dziedzinach – na przykład swoich zamkniętych formatów plików .doc czy .xml. Od góry, czyli nie atakując biednego Jasia, który ma lewego Windowsa w kompie, tylko lobbując na szczytach władzy wielu państw i koncernów o wprowadzenie swoich rozwiązań. Ta działalność jest dla mnie kontrowersyjna, natomiast kontrole firm i programy lojalnościowe wydają mi się zupełnie OK.

    Linux wciąż nie jest alternatywą, bo wciąż za dużo trzeba przy nim gmyrać “żeby działało”. Jak się siedzi dłużej na Linuxie to jakoś człowiek tego nie zauważa, ale nowicjusza łatwo zniechęcić. Wciąż mam nadzieję, że Mark Shuttleworth da radę i wprowadzi Ubuntu pod strzechy. :)

  7. brocha powiedział/a,

    Prawda!

    Powiem więcej, jakby naprawdę walczyli z piractwem to cracki to ich softu nie pojawiały się w dniu premiery.

    Ja jestem szczęśliwym użytkownikiem ubuntu od prawie dwóch lat i jestem bardzo zadowolony.

  8. ramzelsworld.blogspot.com powiedział/a,

    A ja powiem z perspektywy gracz: dla mnie nie ma alternatywy! Jeśli chcę grać, to MUSZĘ mieć Windę…

    A Małomiękki walczy z piractwem w całkiem ciekawy sposób. A mianowicie uniemożliwia nabycie pirata zmuszając do kupna Visty, jeśli kupujesz nowy PC, poprzez zawarcie umów ze sprzedawcami kompów, że nie będą już XP instalować, tylko Vistę. Co z kolei znowu jest niedobre dla grających w gry…

  9. w-trzysta powiedział/a,

    jedna z ważniejszych postaci Microsoftu (nie pamiętam która… Ballmer może?) powiedziała, że już woli żeby ludzie piracili Windowsa, niż przerzucali się na inne systemy – bo jest szansa, że w końcu kupią oryginał :)

  10. Equilibrysta powiedział/a,

    A przecież wystarczy wprowadzić legalną, darmową bazę systemu windows a niektóre aktualizacje i dodatki niech będą dostępne tylko dla posiadaczy wersji płatnych i problem w z głowy- komu wystarczy “goły windows” ten go będzie miał (microsoft i tak będzie zyski z reklam i tym podobnych) a bardziej wymagający użytkownicy będą mogli sobie sprawić wersję płatną. Powinno to ukrócić piractwo i microsoft miałby się lepiej bo ludzie ze strachu przed policją nie przerzucaliby się na inne systemy…

  11. doodge powiedział/a,

    @Equilibrysta:
    Ślicznie. To teraz pytanie: na podstawie czego ów Windows ma wiedzieć, czy jest płatny, czy nie? Podpowiem Ci, że już od dawna Windowsy XP mają wbudowany mechanizm, który sprawia, że nielegalne kopie się nie aktualizują. I co? I nic, bo bardzo szybko wyszło na jaw, że wystarczy podmienić jedną dllkę i już Windows myśli, że jest legalny. To, co napisałeś jest śliczną teorią, ale tylko teorią…


Dodaj komentarz